[KRÓTKO]Konflikt - studenci UO vs PO - Czy istnieje i dlaczego?
wolne dziennikarstwo
<

[KRÓTKO]Konflikt - studenci UO vs PO - Czy istnieje i dlaczego?

>


Wiele mówi się o przyśpiewkach, przekomarzaniach czy docinkach pomiędzy UO a PO. Czy konflikt między uczelniami istnieje? Czy studenci w ogóle traktują go poważnie, czy jest to jedynie niewinne i nic nie znaczące oznaczanie swojego terenu w prześmiewczy i luźny sposób?

Weronika SAHAR Litwin

No tak: jak się robi za spokojnie, to znajdźmy jakiś punkt zapalny. A jak jego nie ma, to może sami coś wysadźmy. Moim zdaniem nie ma konfliktu między uniwerkiem a polibudą. Jasne, są jakieś "hasła i przyśpiewki bojowe", ale raczej wszystko w konwencji żartu. III wojna to to nie jest...

Joanna Matlak

Totalna bzdura. Istnieją tylko niewinne żarciki, a ten kto bierze je na poważnie niech spłonie w ogniu piekielnym !

Kordian Gawlik

Jedyny konflikt jaki zauważyłem to rywalizacja w czasie piastów. No i oczywiście sławne przyśpiewki.

Magda Kuberska

Åšcigania się smoczymi łodziami po Odrze nie można nazwać konfliktem. Tego, kto może więcej wypić też nie.

Justyna Murawska

UO vs PO to nie konflikt. Co najwyżej rywalizacja. Na lepsze stroje na Piastonaliach. Na większe grillowanie. Na głupie przyśpiewki typu "Rozchyl uda, bo nadchodzi polibuda", "Uniwerek, a co to..." i tak dalej. Co wywołuje częściej uśmiech, niż jakiekolwiek negatywne zachowanie, czy komentarze. 

Michał Kosel

Miałem przyjemność nauczyć się kilu śpiewek od studentów Politechniki, jako, że zamieszkując swego czasu akademik Kmicic miałem okna wychodzące wprost na ulice Katowicką, która była przelotówką między akademikami na Mikołajczyka, a karaoke w Drake'u. Jednak wydaje mi się, że jest to raczej miły rodzaj przekomarzania się UO z PO. Wiele razy miałem okazję spotykać przyszłych inżynierów na imprezach, Piastonaliach, na kampusie i muszę przyznać, że cenię ich za organizację, zgranie i otwartość. Nigdy nie było żadnego problemu, zawsze uśmiechnięci, rozmowni i chętni do dzielenia się tym co mieli pod ręką. Tutaj nie ma konfliktu, to zwykłe podszczypywanie się z nudów, po prostu chcemy się trochę powygłupiać ;)


Wyświetlenia: 1788