[KRÓTKO] Czy KAMPUS UO nadal należy do NAS?
wolne dziennikarstwo
<

[KRÓTKO] Czy KAMPUS UO nadal należy do NAS?

>


źródło: http://www.wolne-dziennikarstwo.pl/-237,[NA_ZYWO_Z_KAMPUSU_UO]_-_Odzyskujemy_Kampus



Spory o to co wolno, a czego nie na KAMPUSIE Uniwersytetu Opolskiego trwają od wakacji zeszłego roku. Poprzednie władze UO wydały rozporządzenie, które ogranicza możliwość spożywania alkoholu oraz rozpalania grilli na tym terenie. Treść tego zezwolenia oraz termin jego nadania są niestety dyskusyjne.

 

W najbliższym programie „PRAWYM I LEWYM OKIEM – Studenci vs Pracownicy” - w którym Kordian Gawlik przepyta obecnego Kanclerza Budziszewskiego oraz Przewodniczącego Samorządu, Krzyśka Cieciórę postaramy się rozstrzygnąć ten spór.

Tymczasem PYTAMY się Was studenci - czy Kampus UO jest naszym podwórkiem i powinniśmy mieć prawo z kulturą na nim wypoczywać. Czy czasy kiedy był miejscem spotkań, wymiany poglądów, opinii przy piwku i grillach bezpowrotnie minęły? Problem tkwi w naszej kulturze, a może problemem nie są studenci, a ludzie z zewnątrz?

 

Wasze opinie mogą w końcu zerwać TEMAT TABU, (o którym wszyscy po cichu mówią)
i rozwiązać sprawę 

Nie bądźcie obojętni!

Weronika SAHAR Litwin

Taką niepisaną tradycją wszystkich kampusów jest wiosenno-letnie wypoczywanie - grille, koncerty i co za tym idzie, alkohol. Byłabym niesamowicie zawiedziona, gdyby trzeba było z tego rezygnować. Problem jest w ludziach. Ludziach w wieku gimnazjalnym i licealnym, którzy tłumnie przybywają, by poszaleć bez rodzicielskiego oka, ale także w ludziach, którzy nie do końca jeszcze wiedzą co z robić z dowodem osobistym i dlaczego znaleźli się już na studiach. I to są właśnie te malutkie kropelki, które przelewają czarę goryczy.

Michał Kosel

Mnie się wydaje, że kampus to nasze podwórko. Nasze – studenckie. Nie powinno się nas gonić za rozpalanie grilli i kulturalne spotkania przy piwku, ale też to właśnie DO NAS należy dbanie o to podwórko. Wtedy układ jest jasny. Najwięcej tracimy na ludziach, którzy najgłośniej krzyczą o to by można było „pić” na kampusie, a następnie sami robią z niego „barłóg”. Gdy każdy student podejdzie do kampusu z takim samym szacunkiem co do własnego ogródka, to nie będzie sprawy i nikt nie znajdzie pretekstu by nas blokować, zakazywać nam czegoś czy grozić nam mandatami. Jeśli sami się podłożymy i będziemy prowokować takie sytuacje krzycząc „bo nam się należy” ( i w tym momencie leci butelka o asfalt) to powiem jedno – tamci tylko na to czekają :)

Kordian Gawlik

Każdy pewnie z łezką w oku wspomina czasy kiedy swobodnie mogliśmy pić piwo i grillować na całym terenie Campusu. Jednak te czasy nie wrócą i nie ma się co łudzić. Owszem pewnie nikt nie będzie za studentami biegał, gdy będą pić piwo no kocu opalając się w słońcu, ale sam byłem uczestnikiem imprez, które nie wyglądały tak grzecznie. Nie tylko licealiści i gimnazjaliści przyczynili się do obecnego statusu tego miejsca. Odpowiedzialność też ponoszą studenci i trzeba niestety uderzyć się w pierś i przeboleć. Może zamiast sławnych akcji odzyskiwania campusu siaść do rozmów z władzami na temat utworzenia strefy wydzielonej, może budowy skwerku piwnego albo nawet ogródka. Walczmy o nową jakość a nie powrót starych przyzwyczajeń

Joanna Matlak

Całkowicie podpisuję się pod tym co napisała Weronika. I za te malutkie kropelki ma niestety odpowiedzieć całość, co jest przykre i mało sprawiedliwe. Jestem bardzo ciekawa finalnych ustaleń.

Kornel Radecki

 Wszelkie zakazy i nakazy jeżeli chodzi o kampus mało co dadzą. Potrzebne jest wypracowanie konsensusu. Według mnie, powinna istnieć możliwość kulturalnego spożycia piwka i zrobienia chociażby grilla, ale w pewnych granicach. Jeżeli chcemy swobody ze strony Uniwersytetu, to musimy też zachowywać się odpowiedzialnie. Dlatego wszystko w granicach zdrowego rozsądku – „Wy” dajecie nam możliwość spędzenia czasu na kampusie, a „My” korzystamy z tego odpowiedzialnie, między innymi sprzątając po sobie cały syf. Każdy idzie na jakieś ustępstwa. Osobiście nie wyobrażam sobie spędzania ciepłych wiosennych dni w murach akademika, nie mogąc skorzystać z pełnej palety kampusowych uroków.

Mateusz Tusiński

 Kampus absolutnie należy do Nas - studentów! Należy do nas w kwestii nie tylko go wykorzystywania, ale i dbania o niego. Komu przez całe lata przeszkadzało wspólne spędzanie czasu na kampusie? Moim zdaniem w sytuacji kiedy zagwarantujemy czystość a także kulturę podczas przebywania na kampusie nikt nam problemów nie będzie robił.
Nie umiem sobie wyobrazić wiosny i lata bez kampusu UO, który jest jego swoistym sercem oraz zdecydowania wyróżnia nas wśród innych uniwersytetów. Krótko mówiąc - ja Kampus UO uważam za symbol moim studiów i jako taki chciałbym go również rozpamiętywać w dalszych latach, co mam nadzieję uczelnie mi udostępni.


Wyświetlenia: 3296