[KRÓTKO] Czy UO to miejsce na wybory MISS?
wolne dziennikarstwo
<

[KRÓTKO] Czy UO to miejsce na wybory MISS?

>



Kilka dni temu na stronie Instytutu Socjologii UO pojawił się tekst mgra Michała Wanke traktujący o wyborach MISS UO. Tekst nosi tytuł "Dlaczego uważam, że wybory miss uniwersytetu są złe"  

Tak uważa Pan Magister i jest to jego osobista opinia. Chcielibyśmy dowiedzieć się co Wy myślicie na ten temat?

Wybory już w najbliższą środę. Organizatorzy zapowiedzieli, że jeśli się uda to impreza może stać się cykliczną.


Czy Uniwersytet jest dobrym miejscem dla wyborów miss? 
Propagują czy obalają one stereotyp głupich i pustych panienek?

A może pokazują, że też mamy dystans, a studentki studiujące chemię czy matematykę, też nadają się na kandydatki miss nie wyglądając przy tym jak stereotypowy kujon w okularach?

Czekamy na WASZE OPINIE!

Weronika SAHAR Litwin

Przeczytałam wpis pana magistra, aczkolwiek argumenty, które zostały tam zawarte kompletnie do mnie nie trafiły (nie mówiąc, że się wzajemnie wykluczają). Åšwietnie, że jest taka inicjatywa na Uniwersytecie. Przecież UO nie jest skostniałą, sztywną instytucją i niczym nie różni się od innych uczelni, które mają wybory miss. 
Kto wie, może w trakcie wyborów okaże się, że mamy na UO dziewczyny z jakimiś niesamowitymi zdolnościami lub nietypowymi zainteresowaniami? Trzymam kciuki.

Michał Kosel

Zaryzykuję stwierdzenie, że właśnie te wybory łamią stereotyp typowej MISS. Dziewczyny studiują na różnych kierunkach, są kierunki ścisłe, jest psychologia, jest prawo. Może właśnie warto pokazać, że poza intelektualnym pięknem dziewczyny posiadają również zewnętrzne atuty. Może właśnie tak łamiemy stereotyp typowej kujonki w okularach, przekładającą probówki na chemii?

Myślę, że za wcześnie na takie dywagacje. Zobaczmy jak wypadną dziewczyny i czy każda będzie chciała "pokoju na świecie". Wydaje mi się, że możemy się mocno zdziwić...

Grzegorz Gasz

 Osobiście dla mnie uniwerek to nie tylko nauka ale i pewnego rodzaju kultura czasem wyższa czasem bardzo niska. Uniwersytety już w PRL'u były oazą wolności i moim zdaniem powinno tak zostać, nawet jeśli studenci wpadliby na pomysł zorganizowania zawodów w wymiotowaniu na odległość. Dlaczego tak uważam. Z 2 powodów. Pierwszy jest taki iż są to inicjatywy oddolne studenckie, ergo coś jeszcze komuś się chce i wkłada w to swój czas i energię. Drugi powód to marketing wśród wielu młodych ludzi im bardziej "szalone" pomysły tym większy rozgłos poklask, dlaczego wiec nie mamy promować naszego UO? Zwłaszcza, że mamy naprawdę kim się pochwalić.

Kordian Gawlik

Trzeba zadać sobie pytanie - czy Uniwersytet jest miejscem, gdzie każdą inicjatywę trzeba uzasadniać nauką? Istnieje przecież szerokie spektrum możliwości spędzania czasu, rozwijania swoich zainteresowań, które nie mają z nią nic wspólnego. Takim właśnie przykładem jest konkurs na MISS UO.Przenikanie się dwóch sfer, nauki i rozrywki nie zawsze musi być konieczne ;)


Wyświetlenia: 2933